Późniejsza data premiery

Od wielu lat EA Sports stosowało swoją żelazną i niezmienną datę wydawania kolejnych odsłon jednej z najpopularniejszej gry na świecie, czyli Fify. Pod koniec września każdy z Nas odpakowywał swoją kopię gry, oczekując nowości w stosunku do jej poprzedniczki. Przygoda fabularna Alexa Huntera, inny design kart Ultimate Team, rozwiązania taktyczne czy ostatnio dodany tryb volta były nowościami prezentowanymi przez producenta gry. W tym roku stała się jednak rzecz wyjątkowa, mianowicie EA Sports zapowiedziało, że Fifa 21 ukaże się dopiero 9 października. Dlaczego w najpopularniejszą grę piłkarską zagramy później ? Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć w dalszej części artykułu.

EA zaskakuje zapowiedzianą aktualizacją

Opóźniona premiera ma najprawdopodobniej związek z pandemią koronawirusa panującą na świecie. Z tego powodu cały czas trwają rozgrywki piłkarskie w poszczególnych ligach. W konsekwencji skrócił się czas na przygotowanie odpowiednich ocen zespołów i zawodników, które są ustalane zwykle po zakończeniu sezonu. Drugim powodem może być zagwarantowanie sobie czasu na spokojne dopracowanie dodatkowych nowinek szykowanych do Fify 21…

Najciekawszą nowością, która została zapowiedziana przez Electronic Arts będzie darmowa aktualizacja przenosząca wszystkie nasze postępy z trybu Ultimate Team na nową generację konsol. Dołączając do tego wsteczną kompatybilność gry z poprzedniej generacji jest to świetna informacja dla wszystkich, którzy zastanawiali się czy warto jeszcze kupować Fifę 21 na obecną wersję konsol. Z pewnością jest to zaskakujący ruch choćby dlatego, że Fifa znana jest z wielu dostępnych mikropłatności. Dzięki temu bez żadnych obaw możemy zakupić grę już na premierę w październiku, cieszyć się rozgrywką, oraz kontynuować prowadzenie naszego klubu w Ultimate Team, czy też przygody w trybie volta.

Inni producenci zastosują podobną metodę?

Tego typu rozwiązania w okresie przejściowym na nową generację konsol, mogą okazać się kluczowym chwytem marketingowym danych produkcji.

Podobne możliwości szykuje firma CD Projekt, odpowiedzialna m.in. za stworzenie serii Wiedźmina. Cyberpunk 2077, czyli najnowsza produkcja nad którą aktualnie pracuje polski wydawca, docelowo ma zostać wydany na obecne platformy gamingowe. Z powodu nadchodzących zmian generacji konsol, wydawca został zmuszony do zastosowania podobnych jak firma Electronic Arts zabiegów odnośnie swojej wydaniu nowych platform dla graczy. Zagwarantować ma ona każdemu, kto zakupił grę w wersji na Playstation 4 i Xboxa One darmowe ulepszenie całej produkcji Cyberpunka do technologii wykorzystującej w całości potencjał nowych konsol (Playstation 5 i Xbox Series X). Dzięki temu każdy może bez obaw zakupić grę od razu na premierę, nie martwiąc się w przyszłości o konieczność ponownego wydania pieniędzy na ten sam tytuł.

Ukazane sytuacje obrazują zmiany zachodzące obecnie na rynku gier. Gracze mają coraz większą ofertę wśród wydawców, więc wymagają również nowych rozwiązań spełniających ich oczekiwania. Kolejne produkcje wdrażające podobne rozwiązania to tylko kwestia czasu…

Osobiście uważam to za bardzo ciekawy pomysł działający na korzyść Nas – graczy.

Macie podobną lub odmienną opinię? Dajcie znać w komentarzu.